Sierpień 10th, 2011

Kim jest logo­peda i czym się zaj­muje? W ramach pierw­szego wpisu na tym blogu wypada o tym napisać.

Panuje ste­reo­typ, że logo­peda to pani lub pan, sie­dzący w ste­ryl­nym gabi­ne­cie wypo­sa­żo­nym w biurko i lustro, demon­stru­jący prze­różne ćwicze­nia narzą­dów arty­ku­la­cyj­nych. Czy tak jest naprawdę?

Logo­peda zaj­muje się zarówno dia­gno­styką, tera­pią jak i pro­fi­lak­tyką wad wymowy oraz zabu­rzeń mowy osób w każ­dym wieku. Nie­za­leż­nie od tego, ile masz lat, może oka­zać się, że spo­tka­nia z tera­peutą mowy są Ci potrzebne. Nie warto więc koja­rzyć logo­pedy z zaję­ciami tylko dla przed­szko­la­ków lub dzieci w młod­szym wieku szkol­nym i wsty­dzić się zgło­sić do tera­peuty. Nic bar­dziej błędnego!

Oto kilka pól dzia­ła­nia takiego specjalisty:

  • praca z nie­mow­lę­tami w zakre­sie wcze­snej inter­wen­cji — malu­chy z roz­sz­cze­pem pod­nie­bie­nia, zabu­rze­niami słu­chu, pro­ble­mami ze ssa­niem, żuciem czy gryzieniem
  • zaję­cia pro­fi­lak­tyczne z dziećmi (indy­wi­du­alne bądź gru­powe — żłobki, przed­szkola) mające na celu sty­mu­lo­wa­nie pra­wi­dło­wego kształ­to­wa­nia mowy, pobu­dza­nie aktyw­no­ści słow­nej, logorytmika
  • praca z dziećmi uczęsz­cza­ją­cymi do szkoły, mają­cymi trud­no­ści w nauce (dysleksja)
  • tera­pia wad wymowy osób w każ­dym wieku
  • zaję­cia z zakresu emi­sji głosu oraz dyk­cji (zarówno dla osób posłu­gu­ją­cych się gło­sem zawo­dowo, jak i dla mło­dzieży bądź dzieci star­tu­ją­cych np. w kon­kur­sach recytatorskich)
  • tera­pia osób jąka­ją­cych się
  • praca z dziećmi z opóź­nio­nym roz­wo­jem mowy oraz z wadami gene­tycz­nymi (np. zespół Downa)
  • zaję­cia reedu­ka­cyjne dla cho­rych z afazją

Jeśli Ty lub ktoś z Two­ich bli­skich macie jaki­kol­wiek pro­blem z mową, trzeba zwró­cić się do logopedy.

Logo­peda nie tylko sie­dzi za biur­kiem lub przed lustrem (tak naj­czę­ściej wygląda tera­pia samych wad wymowy). Tera­peuta mowy bar­dzo czę­sto siada na dywa­nie  z dziec­kiem, ćwiczy z nim wiele aspek­tów, które zwią­zane są z mową — zarówno myśle­nie, jak i moto­rykę dużą czy małą. Widok logo­pedy ubra­nego w dres i wyko­nu­ją­cego z pacjen­tem ćwicze­nia ruchowe nie powi­nien już nikogo dzi­wić, bo prze­cież na roz­wój mowy ma wpływ wiele czyn­ni­ków, nie tylko sprawne artykulatory.

Pamię­taj­cie więc — nie tylko przed­szko­laki cho­dzą spo­ty­kają się z logo­pedą. A jeśli masz wąt­pli­wo­ści co do tego, czy fak­tycz­nie potrze­bu­jesz takiej tera­pii, nic nie stoi na prze­szko­dzie, byś umó­wił się ze spe­cja­li­stą i skon­fron­to­wał swoje obawy. Nie bój się, logo­peda nie gry­zie! ;)

 

Tagi: , , , , , , ,